
Wałbrzyska Konfederacja walczy z patologią w systemie ochrony zdrowia
Wałbrzyska Konfederacja ujawnia patologie w NFZ i domaga się realnej reformy ochrony zdrowia w interesie pacjentów, a nie biurokracji.
System ochrony zdrowia w Polsce zbankrutował – to nie jest ponura prognoza, to codzienność milionów pacjentów, także tutaj, w Wałbrzychu i na całym Dolnym Śląsku. Szpitale balansują na granicy wydolności, oddziały są zamykane, a mieszkańcy mniejszych miast coraz częściej słyszą, że „nie ma miejsc”, „brakuje kontraktu” albo „proszę szukać pomocy gdzie indziej”. Wałbrzyska Konfederacja nie godzi się na tę patologię i mówi wprost: obecny model finansowania ochrony zdrowia musi zostać rozbity i zbudowany od nowa, w interesie polskich pacjentów, a nie biurokracji i partyjnych układów.
Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów zapaści systemu są dramatyczne problemy finansowe szpitali, które zostały wciągnięte w spiralę zadłużenia przez sposób działania Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ latami nie płacił za tak zwane nadwykonania, czyli realnie wykonane świadczenia ponad limit, zmuszając placówki do kredytowania państwa i łatania dziur kosztem innych oddziałów. W całej Polsce czasowo zamykane są dziesiątki oddziałów, a symboliczny stał się przypadek szpitala, który został zmuszony do pracy w trybie awaryjnym – przyjmując tylko przypadki nagłe, bo zabrakło kilkunastu milionów złotych, których NFZ po prostu nie zapłacił.
Patologie w wycenie świadczeń refundowanych przez NFZ prowadzą do całkowitego wypaczenia logiki systemu. Bardziej opłaca się wykonywać wybrane procedury w kardiologii, okulistyce czy w części zabiegów planowych, niż utrzymywać deficytowe, ale absolutnie kluczowe oddziały, na przykład porodówki czy interny. Skutek jest taki, że rodziny w wielu powiatach zostają bez lokalnego dostępu do porodówki czy oddziału ratunkowego, a szpitale zamiast leczyć – zajmują się księgowaniem strat generowanych przez źle skalkulowane kontrakty.
Na tę zapaść nakładają się decyzje polityczne ostatnich lat: drastyczna podwyżka składki zdrowotnej w ramach tak zwanego Polskiego Ładu oraz brak jakiejkolwiek reformy systemowej ze strony rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Budżet Narodowego Funduszu Zdrowia rośnie – z około dziewięćdziesięciu miliardów złotych w 2019 roku do ponad dwustu miliardów w 2025 roku – a wpływy ze składki zdrowotnej w 2026 roku mają być o wiele wyższe niż kilka lat temu. Mimo tego pacjenci dalej stoją w wielomiesięcznych kolejkach, szpitale tną koszty, a luka budżetowa w ochronie zdrowia może sięgnąć dziesiątek miliardów złotych – to dowód, że problem nie leży w braku pieniędzy, ale w chorym modelu ich wydawania.
Do tego dochodzi dług zdrowotny po pandemii, wynikający z odwołanych badań, przerwanych terapii i spóźnionych diagnoz, który dziś oznacza więcej ciężkich przypadków i wyższe koszty leczenia. Fatalna demografia pogłębia kryzys, a polityka „gaszenia pożarów” jednorazowymi przelewami zamiast reform tylko przesuwa problem w czasie. Wałbrzyska Konfederacja domaga się odejścia od iluzji, że kolejna podwyżka składki zdrowotnej cokolwiek naprawi – Polacy nie mogą być wieczną skarbonką dla niewydolnego systemu.
Nasze stanowisko jest jednoznaczne: trzeba rozbić monopol Narodowego Funduszu Zdrowia, wprowadzić konkurencję płatników, realną wycenę świadczeń oraz pełną transparentność przepływu każdej złotówki w systemie. Obywatele mają prawo dokładnie wiedzieć, na co idą ich składki, dlaczego zmusza się ich do płacenia coraz więcej, a w zamian dostają coraz mniej. Wałbrzyska Konfederacja staje po stronie pacjentów, lekarzy i pielęgniarek walczących z biurokratycznym absurdem – przeciwko patologii centralnie sterowanego molocha, który udaje publiczny system zdrowia, ale realnie służy utrzymaniu politycznego status quo.
