
Dlaczego warto być na marszach Żołnierzy Wyklętych
Żołnierze Wyklęci to bohaterowie niezłomni. Jedziemy na marsze w Kłodzku i Wałbrzychu, żeby oddać im cześć i pokazać, że pamięć wciąż żyje.
nych praw Polaków. Za tę wierność zapłacili najwyższą cenę – byli mordowani w więzieniach, dołach śmierci, katowniach, a przez dziesięciolecia PRL oczerniani propagandą jako „bandyci” i „reakcyjne podziemie”.
To właśnie dlatego mówimy o nich, że są wielkimi bohaterami – bo w sytuacji, gdy większość świata godziła się na Jałtę i na oddanie Polski w strefę wpływów Moskwy, oni wybrali drogę samotnego sprzeciwu, ryzykując życiem swoim i swoich rodzin. Ich mobilizacja i walka były pierwszym odruchem samoobrony społeczeństwa polskiego przeciwko sowieckiej agresji i narzuconej siłą władzy komunistycznej, a zarazem jedną z najliczniejszych form zbrojnej konspiracji antykomunistycznej w Europie. Ostatni z nich, jak Józef Franczak „Lalek”, ginęli w boju lub byli ścigani jeszcze na początku lat 60., długo po formalnym zakończeniu wojny.
Dziś nasz obowiązek jest inny niż ich – nie musimy iść do lasu z bronią w ręku. Naszą bronią jest pamięć, obecność i publiczne świadectwo – biało‑czerwone flagi na ulicach, modlitwa, udział w marszach, biegach „Tropem Wilczym” i uroczystościach organizowanych w całej Polsce. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – obchodzony 1 marca – został ustanowiony po to, by państwo polskie oficjalnie oddało im cześć, ale prawdziwą treść tego święta tworzymy my: zwykli ludzie, którzy chcą powiedzieć głośno, że bohaterowie nie leżą tylko w podręcznikach.
Dlatego będziemy w Kłodzku na marszu, a potem w Wałbrzychu na obchodach – żeby stanąć obok ludzi, którzy myślą podobnie, żeby pokazać młodszemu pokoleniu, że historia ma znaczenie, i żeby spojrzeć w oczy tym, dla których pamięć o Wyklętych to wciąż żywa rana rodzin i lokalnych społeczności. Warto być, warto przejść ten marsz od początku do końca, warto trzymać flagę wysoko – bo to najprostszy i najbardziej konkretny sposób, by powiedzieć: pamiętamy, jesteście dla nas wzorem, wasza ofiara nie poszła na marne.

